Twórcze lekcje w osadzie
Dodane przez zszadzim dnia Czerwiec 07 2018 18:00:00

5 czerwca uczniowie naszej klasy wraz z Panią Dorotą Glapską wybrali się na wycieczkę rowerową do Osady Twórców w Marcinowie. Jest to drugi sezon, kiedy przyjmują oni do swojego siedliska osoby chcące nauczyć się podstawowych czynności związanych z ogrodnictwem, ciesielstwem lub budownictwem naturalnym, bez użycia najnowszych technologii.
Rozciągająca się na 7-hektarowej powierzchni osada jest również naturalnym miejscem do wypoczynku. Założyciele sami produkują żywność, a nawet kosmetyki! Wszystko na bazie produktów, w których nie znajdziemy chemicznych związków. Jeżeli mamy wspomnieć o uprawianiu licznych odmian warzyw, tam też osadnicy unikają chemii. Rośliny siane są według kalendarza księżycowego. Wszystko po to, aby otrzymać jak najlepsze plony. Dużą uwagę przykuwają również warunki domowe osadników. Szczególną uwagę zwróciliśmy na toalety, które wywołały duże zaskoczenie. Drewniane domki na świeżym powietrzu? Dlaczego nie! W końcu wszystko ma być naturalne.
Skupmy się na samej wizycie naszych uczniów. Po przyjeździe na miejsce założyciel osady oprowadził nas po wszystkich stanowiskach pracy. Po miłej rozmowie przystąpiliśmy do działania. Zostaliśmy podzieleni na trzy grupy. Dziewczęta wybrały kątek stolarski, gdzie razem z Panem Jędrzejem stworzyły hotel dla pszczół. Chłopców natomiast zainteresowała praca Pana Mariana, który pokazał im, w jaki sposób można zrobić cegłę zgliny i słomy. W późniejszym etapie pracy panowie zajęli się tynkowaniem ściany gliną. Wykazali się przy tym bardzo dużym zaangażowaniem. Nie zapominajmy również o drugiej grupie dziewcząt. Udały się one wraz z Panią Asią do ogrodu, gdzie wspólnie wysiały fasolę, która będzie zdobiła wierzbową kopułę. Grupy rotowały, dlatego każdy mógł spróbować swoich sił na poszczególnych stanowiskach.
Po zakończonych pracach przyszedł czas na posiłek, ale ten również trzeba było własnoręcznie przygotować. Uczniowie udali się do pobliskiego lasu po gałęzie, a Pan Marian nauczył nas techniki skutecznego rozpalenia ogniska opartego na zasadzie spalania od góry. Następnie wszyscy przystąpili do pieczenia kiełbasek. Po posiłku przyszedł czas na podsumowanie wizyty.
Była to cenna lekcja zarówno dla nas, jak i dla całej osady.
Wszystkim bardzo spodobał się klimat tego miejsca, a nasza grupa jednogłośnie stwierdziła, że na pewno tu wrócimy.

Idalia Drzewiecka